W Augustowie powstała nowa stacja Orange

Orange nie spoczywa i rozbudowuje swoją sieć w Augustowie. Pomarańczowe anteny zawitały na kominie przy Stoczni Ślepsk (ul. Rajgrodzka 115).

Sektory i radiolinia zamontowane są na kominie po prawej stronie. W piątek sygnał nie był jeszcze emitowany, terminal logował się do stacji w Żarnowie (duży węzeł Orange) oraz stacji w Rutkach (LTE 800).

Operator od dawna planował stację w tym rejonie, widoczne jest pozwolenie na UMTS 2100 datowane na koniec 2014 roku.

Następnie planowana była budowa masztu strunobetonowego przy ul. Mazurskiej. W marcu postępowanie umorzono. Po niemal pół roku pojawił się kolejny wniosek (nie wspominając już, że posiadał karygodne błędy ortograficzne), ponownie umorzony.

Widocznie Orange dogadało się z firmą na montaż anten na ich kominie, przez co zrezygnowano z budowy kolejnej wieży. Pozwolenia, już na komplet pasm, uzyskano pod koniec lipca, dziś stacja fizycznie istnieje, pozostaje tylko czekać na oficjalne uruchomienie.

Testy LTE 2600 MHz Play w Augustowie

Oto kolejna porcja testów prędkości z Augustowa. Kartą testową był prepaid Red Bull Mobile, używana częstotliwość to 2600 MHz.

Stacja przy ul. 3 Maja 10 – Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego

Stacja przy ul. Obrońców Westerplatte 16 – komin MPEC GIGA

Testy tej stacji były wykonywane w ruchu (stąd niski upload), pierwsze dwa na sektorze w kierunku centrum Augustowa, ostatni na sektorze w kierunku wylotu z miasta w kierunku Lipska (o wiele mniej obciążony i właściwie nadaje w kierunku lasu).

Obciążenie sieci podczas Sylwestra – Białystok, Rynek Kościuszki

Ostatnie godziny roku są wyjątkowo ciężkie dla sieci mobilnych, zwłaszcza podczas imprez masowych.

Jak poradził sobie Play i Orange na Rynku Kościuszki?

Całkiem nieźle. Połączenia były realizowane należycie, dużą zasługę ma tu rozwój LTE i przerzucanie transmisji do tej technologii. Pomiary transmisji danych poniżej, w przypadku Orange zdarzały się komunikaty „Problemy z komunikacją sieciową”.

 

Prędkości w przypadku Play wynosiły przed Nowym Rokiem ok. 20-30 Mb/s pobierania i 10 Mb/s wysyłania (ping ok. 30 ms), by po północy spaść do kilku Mb/s pobierania i niemal zerowego wysyłania (wraz ze wzrostem pingu do ok. 70 ms).

Dla Orange prędkości kształtowały się w okolicach 10 Mb/s downloadu i 3 Mb/s uploadu, a po północy występowały problemy z komunikacją i wzrost pingu do ok. 600 ms.

Trudno jest mówić o wynikach prędkości podczas imprez masowych, gdyż ruch dynamicznie się zmienia. W przypadku Sylwestra sieć do ok. 23:40 działa dość sprawnie, po tym czasie aż do 0:30 stacje nie wyrabiają z powodu obciążania.

Orange L800 kontra Play L800 – Dąbrowa Białostocka

Przeprowadziłem kilka testów prędkości sieci Orange oraz Play w paśmie LTE 800 MHz będąc w zasięgu stacji w Dąbrowie.

Orange Free na Kartę

Parametry sygnału:

Wyniki:

  1. Serwer Suwałki

  1. Serwer Sokółka

  1. Serwer Białystok (KoBa)

RedBull Mobile (Play)

Parametry sygnału:

Wyniki:

  1. Serwer Suwałki

  1. Serwer Sokółka

  1. Serwer Białystok (KoBa)

Z wyników można wywnioskować, że sieć Orange jest bardziej obciążona. Telefony oraz modemy obsługujące LTE domyślnie wybierają właśnie tę technologię, w Dąbrowie uruchomione jest LTE 1800, jednak jego zasięg jest mizerny. Klienci Orange i T-Mobile są więc wrzucani do LTE 800 (to pasmo nie jest wspólne więc wyniki dla T-Mobile mogą się różnić) i właśnie dlatego to pasmo jest zakorkowane. Swój udział ma również brak LTE 800 na stacjach przygranicznych.

W przypadku Play sytuacja jest znacznie lepsza, mimo mniejszej ilości pasma, prędkości są o wiele wyższe. To zasługa posiadania na tej stacji również LTE 1800 oraz LTE 2100. Warto wspomnieć, że Play dynamicznie zarządza ruchem (rozrzuca terminale po częstotliwościach, nie ma priorytetu któregoś z pasm).

Masowy wstęp do roamingu LTE Orange w Play

Od dziś Wasze karty Play powinny logować się do sieci Orange, również do LTE. Z pewnością to dobra wiadomość dla klientów P4 i zgrzytanie zębów użytkowników Orange. Bez obaw, nadal obowiązuje lejek 3 Mb/s pobierania i 1 Mb/s wysyłania. Dostęp do LTE powinien poprawić ciągłość zasięgu oraz zmniejszyć czas oczekiwania na załadowanie stron. Dotychczas tylko niektóre karty posiadały taki dostęp i był on uruchamiany stopniowo.

Aby skorzystać z zasięgu Pomarańczowych wystarczy wyszukać dostępne sieci i wybrać Orange. Nawet jeśli widnieje przy niej napis „zabronione” terminal poprawnie zaloguje się w sieci.

W zależności od telefonu/karty SIM pojawi się znaczek roamingu, lub przy kreskach zasięgu nie pojawi się żaden indykator.

W praktyce w Lipsku dostęp do LTE Orange jest bezużyteczny – stacja Play jest dosłownie po sąsiedzku, a sygnał jest silniejszy. Dopiero na trasach będzie widać pozytywną różnicę.

Przy okazji warto zauważyć, że Play posiada dostęp do sieci 3G Orange na nośnej 3087 (czyli tej, która uruchamiana jest wyłącznie przez Orange na terenie przygranicznym).

O protestach i utrudnieniach w budowie stacji bazowych

Można rzec – temat rzeka. Każdy z polskich operatorów zmaga się z tym zjawiskiem w przypadku budowy nowych lokalizacji lub modernizacji istniejących. Oczywiście sprawa nie jest taka prosta i protesty pojawiają się z różnych powodów…

Wieże szpecą

Jednym z nich jest psucie krajobrazu. Trudno się z tym nie zgodzić, chyba nikomu nie podoba się widok trzech wież jedna obok drugiej (no, chyba że jest się zapaleńcem i jest to obiekt do podziwiania to wtedy nigdy ich za wiele 🙂 ). W tym przypadku operatorzy mogliby się dogadać, choć zmieszczenie trzech kompletów anten i RRU to może być dla tych konstrukcji za wiele, to z pewnością dwaj operatorzy by się zadowolili jedną wieżą. Oczywiście istnieją względy techniczne i po prostu wygodniej mieć własny maszt (anteny mogą wisieć na samym szczycie, dowolność w serwisowaniu – nie trzeba czekać na zezwolenie na wejście na obiekt, niezależność). Nawet niewielka zmiana w wysokości zamontowania anten potrafi być powodem dużych różnic sygnału.

Rozwiązaniem może być nowoczesne podejście do tematu estetyki. Anteny pomalowane pod kolor elewacji, stacje udające kominy (widać taką stację Play nawet w Białymstoku – na dachu hotelu Cristal) czy też całe konstrukcje imitujące drzewa lub latarnie drogowe.

Warto też wspomnieć, że „co z oczu, to z serca”. O wiele mniej jest protestów i awantur gdy anteny instalowane są na kościołach, lub za „żaluzjami” kościoła (czyli są niewidoczne z zewnątrz). Często mieszkańcy nie mają pojęcia, że nad ich głowami znajdują się anteny. I nikt wtedy nie narzeka.

Zagrożenie dla zdrowia?

Temat rzeka. Nie ma badań w stu procentach potwierdzających szkodliwość, jak i nie ma takich które tą szkodliwość obalają. Jak ze wszystkim w życiu, uważam, że należy zachować umiar. O ile w przypadku pisania wiadomości czy korzystania z Internetu jestem spokojny o swoje zdrowie (telefon znajduje się kilkanaście centymetrów od ciała i modem nie jest w trybie ciągłej transmisji), to w przypadku wielogodzinnych rozmów zalecam stosowanie zestawów głośnomówiących lub… wedle możliwości, spotkać się osobiście 🙂 . Podczas trwającego połączenia głosowego telefon nieustannie prowadzi łączność ze stacją bazową, na bieżąco reguluje moc układu radiowego by zapewnić jak najlepsze parametry sygnału. Paradoksalnie, mniej masztów to większe promieniowanie (kilka centymetrów od mózgu). Jeśli stacja naszego operatora znajduje się w polu widzenia, to telefon będzie używał bardzo małej mocy. W przypadku rozmowy w garażu, piwnicy, lub gdy najbliższa stacja jest daleko terminal będzie starał się ze wszystkich sił utrzymać łączność z bazą. Efektu chyba nie trzeba tłumaczyć.

Dodam też, że uruchomienie nowej stacji lub modernizacja istniejącej jest na terenie uzdrowisk właściwie niemożliwa. Pozostaje wtedy nic innego niż delektowanie się ciszą.

„Odkąd postawiliście stację boli mnie głowa”

Można usłyszeć takie głosy mieszkańców, gdy wieża zostanie postawiona. Wiele jednak jest w naszych głowach i zwykle „ból” jest wywołany efektem placebo. Zwłaszcza gdy się okazuje, że operator jeszcze nie uruchomił stacji, a jedynie zawiesił swój sprzęt. Trudno wtedy mówić o zasadności tych głosów, w tym miejscu tylko dodam, że każda stacja przed uruchomieniem oraz po modernizacji przechodzi badania mające na celu wskazać czy normy promieniowania są przekroczone. W Lipsku przy kościele odbyło się ono nawet całkiem niedawno.

„Postawcie ją gdzie indziej, na przykład w lesie”

Ludzie boją się potencjalnej szkodliwości oraz widoku anten za oknem, dlatego zawsze dobrym rozwiązaniem jest przesunięcie inwestycji. Gdzie? Właściwie jak najdalej (las, pole kilka km stąd…). Operatorzy jednak budują stację by mieszkańcy mieli zasięg, a nie sarenki czy łosie. Aby stacja funkcjonowała musi mieć dostęp do sieci energetycznej oraz „łączność ze światem”. Do wyboru pozostaje jedynie radiolinia, bo małe jest prawdopodobieństwo, że w małej miejscowości lub wsi leci niedaleko światłowód. Zestawienie połączenia punkt – punkt musi odbyć się przy idealnej widoczności obydwu radiolinii oraz przy zachowaniu strefy Fresnela.

W Bartnikach niedaleko Lipska Orange miał problem z postawieniem stacji. Ostatecznie jednak wieża powstała i dziś NetWorkS! posiada w tym regionie zasięg. Co prawda nie wybudowano jej przy budynku szkoły, ale zaraz za świetlicą w Kopczanach.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi…

…to chodzi o pieniądze. Bywa, że jedyną przeszkodą jest to, że sąsiad obok dostanie pieniądze, a inny sąsiad nie. Dlaczego więc on ma się wzbogacić? Pojawia się tu zazdrość i dochodzi nawet do sytuacji, gdzie dana rodzina jest znienawidzona przez okoliczną społeczność, ewentualnie burmistrz lub wójt za zezwolenie na inwestycję. Trochę lepiej wygląda sytuacja gdy operator dogaduje się z przedsiębiorcą by wieża powstała przy zakładzie firmy.

Podsumowując ten długi wpis, protesty były i będą, z jednej strony to operatorzy mogliby zadbać o estetykę swoich instalacji (lub odejść od standardowej kratownicy czy żelbetonu), z drugiej obawa mieszkańców o zdrowie i stan portfela. Pocieszający jest fakt, że wiele instalacji już działa, co ma też związek z inną świadomością mieszkańców niż kiedyś. Dziś w dobie Internetu łatwo o ogrom informacji, ale też równie łatwo jest się w nich zagubić.

Zasięg LTE sieci Play na trasie Białystok – Łomża

Pora na kolejne badania zasięgu na trasie. Tym razem Białystok – Łomża przez fragment trasy S8 oraz DK64.

Dlaczego tylko zasięg LTE? W przypadku Play testowanie zasięgu 3G oraz 2G jest utrudnione, gdyż mimo wybranej sieci Play telefon wskakuje do sieci partnera roamingowego. Prawdopodobnie niedługo badanie LTE też będzie utrudnione, gdy klienci P4 będą mieli wstęp do LTE Orange.

Niestety, jak widać ciągłość zasięgowa nie jest zachowana. Zasięg na pokonanym fragmencie S8 był cały czas obecny, jednak siła sygnału była dość niska.

W okolicy Jeżewa Nowego i Jeżewa Starego zasięg po raz pierwszy ginie. W trakcie przejazdu (04.12.2017 r.) stacja w Rzędzianach nie emitowała sygnału, więc wynik w tej części trasy pewnie ulegnie poprawie.

Od Zawad aż po Kurpiki zasięg Play nie istnieje. Również w okolicy Włochówki występują braki. W okolicy Wiktorzyna terminal kurczowo trzyma się szczątkowego sygnału. Dalsza część trasy to stopniowy wzrost sygnału, pojawia się zasięg z Łomży.

Play posiada pozwolenie na nową stacje w Jedwabnym, jednak to wciąż za mało by zapewnić sygnał.

Wnioski? Nowe stacje. Nie da się zapewnić lepszego sygnału przy obecnej ich ilości, nawet rozbudowa o kolejne sektory nie przyniesie poprawy. Pocieszeniem jest duża ilość nowych wniosków o pozwolenia budowlane, zachęcam więc do korzystania z wyszukiwarki Generalnego Urzędu Nadzoru Budowlanego.

Nowe uruchomienie LTE 2600 w Łomży od NetWorkS!

NetWorkS! uruchomiło LTE 2600 w Łomży na stacji przy ul. Zawadzkiej 55 (kościół pod wezwaniem Krzyża Świętego).

Pasmo jest dostępne zarówno dla Orange, jak i T-Mobile (choć to ta druga sieć jest właścicielem sprzętu).

Anteny są zamaskowane za „żaluzjami”, a sprzęt ukryty w budynku.

Ze stacji TON Łomża nadal brak emisji częstotliwości 2600 MHz.