Kolejna zmiana głównego partnera roamingowego w Play

Play ponownie miesza w priorytetach. To już kolejna zmiana głównego partnera. Pierwotnie Play opierał się na współpracy z Plusem (czasy dość odległe, można by wiele napisać o jakości Plusa na naszym terenie w tamtym okresie, jednak w przeważającej części w akcentach negatywnych – dopiero trzy lata temu Plus  zaczął „odkurzać” stare stacje z GPRS). Następnie dołączył Orange, na ograniczonym wówczas terenie – przygranicznym rzecz jasna (problemy z zakłóceniami). T-Mobile to ostatni operator z którym Play nawiązał współpracę i trzymał się z nim dość blisko aż do niedawna…

Aktualnie Play podąża dwiema drogami: własna rozbudowa oraz współpraca z Orange. W tym wpisie skupię się tylko na roamingu.

Czy współpraca z Orange wyjdzie na dobre? Zacznę od samej decyzji P4, poprzez ciągłe zmiany priorytetów Play staje się siecią… niepoważną. „Sprawdziłem zasięg usługi, podpisałem dwuletni cyrograf i z dnia na dzień moja karta została odświeżona i pozostałem ze szczątkowym zasięgiem operatora X”. Z zacytowaną sytuacją na pewno spotkali się niektórzy klienci.

Współpraca z Orange obejmuje także LTE. Jednak zanim wybuchnie euforia – tak naprawdę ten zapis niewiele wnosi. Zacznę od tego, że wątpliwym jest by zwykły Kowalski taki dostęp uzyskał. Zaznaczam, że umowa z T-Mobile także obejmowała technologię 4G. Kto z nas jednak widział tą technologię na wyświetlaczu? Jedynie nieliczni – pracownicy i celebryci (czyli ściśle zdefiniowane grono). W przypadku Orange może być podobnie.

Załóżmy, że dostęp do LTE otrzyma każdy. Korzyścią będzie w niektórych miejscach lepszy zasięg, niższy ping (jednak nadal większy niż dla klienta Orange) i… tyle. Prędkość pobierania i wysyłania nadal będzie ograniczona. Przy obecnym przycięciu do 1,5 Mb/s w downloadzie o wideo w jakości Full HD możemy pomarzyć. Będą to jedynie puste literki na wyświetlaczu – pozorny prestiż.

Również pojemność nie zostanie zwiększona – dotychczas klienci Orange korzystali z 4G, a Play z 3G. To powodowało, że ruch był rozkładany po technologiach. Jeśli wszyscy zostaną wrzuceni do LTE – stracą klienci Orange, a klienci Play, jako „gorsi” użytkownicy infrastruktury, ujrzą „choinkę” (przełączenia do 3G, trudności z przesyłem danych).

W Kamieniu pojawiło się LTE 800 od Play

Play uruchomił w tym tygodniu LTE 800 w Kamieniu koło Sztabina (wieża Emitela), dotychczas stacja nadawała GSM 900, GSM 1800, UMTS 900, UMTS 2100, LTE 1800 oraz LTE 2100. eNodeB: 4586

Stacja pokrywa część drogi Lipsk – Augustów, jednak aktualnie jej zasięg jest niewielki – z tej samej wieży sygnał L800 Plusa można odbierać z o wiele lepszym poziomem sygnału, więc prawdopodobnie lokalizacja nie działa jeszcze jak należy i trwa rekonfiguracja.

Poziom sygnału z wymuszonym LTE 800 Play:

 

Pokrycie zasięgowe LTE sieci Play z uwzględnieniem nowej częstotliwości 800 MHz

Play sukcesywnie rozszerza stacje bazowe o nowe pasma, zwłaszcza cenne 800 MHz pozwalające pokryć szybkim internetem tereny mniej zurbanizowane.

W Augustowie LTE 800 nadawane jest z anten zlokalizowanych na wieży kościoła przy ul. 3 Maja. Do pełnego pokrycia brakuje jeszcze rozszerzenia pozostałych lokalizacji, zwłaszcza rejonu Koszar.

Trasa Lipsk-Augustów jest niemal w 100% pokryta choć minimalnym zasięgiem LTE.

(na grafice przejazd przez Jastrzębną, LTE)

augustowjastrzebnalipsklte

Dąbrowa ze względu na lokalizację stacji Play jest świetnie pokryta sygnałem.

Lipsk jest na skraju, do którego docierają strzępy sygnału każdej częstotliwości.

(na grafice pokrycie LTE, wymuszone 800 MHz)

lipsklte800play  lipsklte800playzoom