Majowy wykaz pozwoleń radiowych – dużo nowości

Majowy wykaz pozwoleń wprowadza sporo świeżości w okolicy, warto o nich wspomnieć.

Zacznę od Play – budowa stacji idzie pełną parą. Operator uzyskał pozwolenia radiowe na stacji Orange w Kopciówce. Dobra lokalizacja, duża wieża Orange, będzie dobrym uzupełnieniem trasy Dąbrowa B. – Sokółka, Dąbrowa B. – Suchowola oraz okolicznych wsi. Na pewno odciąży stację w Dąbrowie. Jest postęp, ale to nadal za mało. Ta lokalizacja nie wypełni całej luki w tym terenie, zwłaszcza że anteny Play najprawdopodobniej pojawią się niżej od tych właściciela stacji. P4 uzupełnia również zasięg między Grajewem, a Goniądzem – pozwolenie we wsi Ciemnoszyje (możliwa dowieszka do T-Mobile). Łatana jest również trasa Grajewo – Łomża, nowa kratownica powstanie także niedaleko wsi Górki-Sypniewo. Kolejna lokalizacja pojawi się niedaleko Moniek – we wsi Trzcianne, oraz niedaleko Tykocina, w Rudnikach. Poprawi się również zasięg na krajowej ósemce, pozwolenie w Brzozówce Strzeleckiej. Białystok może spodziewać się zasięgu Play w CH Atrium Biała. W Zabłudowie pojawiło się pozwolenie pod identycznym adresem jak stacja Orange, więc operator zapewne skorzysta z ich konstrukcji. Kolejna dowieszka w Bielsku Podlaskim – stacja T-Mobile przy ul. Kleszczelowskiej 84, oraz najprawdopodobniej na kominie MPEC (choć pozwolenie wskazuje na Rejonową 11, to pod adresem Rejonowa 2, wspomniany komin, każdy z W3 posiada swe anteny).

To byłoby na tyle jeśli chodzi o najmłodszego operatora. Jako, że u Plusa nic się nie zmieniło, to czas na Orange/T-Mobile. Ilości zmian nie sposób opisać, bo jest to wiele lokalizacji. Z najbliższej okolicy nowe pozwolenia w Lipsku (Kolonie Lipsk – stacja ma nowe anteny, więcej tu), Gruszkach, Kopczanach, Nowym Dworze, Kuźnicy, Kruglanach, Kopciówce, Zadworzanach oraz Nowince (tu kończy się pozwolenie na GSM i nowe mogą wynikać z przedłużenia).
Te pozwolenia to uzupełnienie pozwoleń do „pełnego wypasu”. W praktyce nic to nie oznacza, obecność pozwolenia nigdy nie idzie w parze z fizyczną obecnością danego pasma. Są jednak przesłanki, by sądzić że jednak coś nowego pojawi się w eterze. Na niektórych z tych stacji zmieniono już anteny. W wykazie pojawiło się zarówno L800, jak i L2100 oraz L2600. Oczywiście decyzja odnośnie uruchomienia danego pasma rozpatrywana jest indywidualnie dla każdej stacji. Na L800 nie ma co liczyć przy granicy, a L2600 wydaje się być wątpliwe na terenie w którym liczy się pokrycie, bo stacje nie są aż tak obciążone.

O protestach i utrudnieniach w budowie stacji bazowych

Można rzec – temat rzeka. Każdy z polskich operatorów zmaga się z tym zjawiskiem w przypadku budowy nowych lokalizacji lub modernizacji istniejących. Oczywiście sprawa nie jest taka prosta i protesty pojawiają się z różnych powodów…

Wieże szpecą

Jednym z nich jest psucie krajobrazu. Trudno się z tym nie zgodzić, chyba nikomu nie podoba się widok trzech wież jedna obok drugiej (no, chyba że jest się zapaleńcem i jest to obiekt do podziwiania to wtedy nigdy ich za wiele 🙂 ). W tym przypadku operatorzy mogliby się dogadać, choć zmieszczenie trzech kompletów anten i RRU to może być dla tych konstrukcji za wiele, to z pewnością dwaj operatorzy by się zadowolili jedną wieżą. Oczywiście istnieją względy techniczne i po prostu wygodniej mieć własny maszt (anteny mogą wisieć na samym szczycie, dowolność w serwisowaniu – nie trzeba czekać na zezwolenie na wejście na obiekt, niezależność). Nawet niewielka zmiana w wysokości zamontowania anten potrafi być powodem dużych różnic sygnału.

Rozwiązaniem może być nowoczesne podejście do tematu estetyki. Anteny pomalowane pod kolor elewacji, stacje udające kominy (widać taką stację Play nawet w Białymstoku – na dachu hotelu Cristal) czy też całe konstrukcje imitujące drzewa lub latarnie drogowe.

Warto też wspomnieć, że „co z oczu, to z serca”. O wiele mniej jest protestów i awantur gdy anteny instalowane są na kościołach, lub za „żaluzjami” kościoła (czyli są niewidoczne z zewnątrz). Często mieszkańcy nie mają pojęcia, że nad ich głowami znajdują się anteny. I nikt wtedy nie narzeka.

Zagrożenie dla zdrowia?

Temat rzeka. Nie ma badań w stu procentach potwierdzających szkodliwość, jak i nie ma takich które tą szkodliwość obalają. Jak ze wszystkim w życiu, uważam, że należy zachować umiar. O ile w przypadku pisania wiadomości czy korzystania z Internetu jestem spokojny o swoje zdrowie (telefon znajduje się kilkanaście centymetrów od ciała i modem nie jest w trybie ciągłej transmisji), to w przypadku wielogodzinnych rozmów zalecam stosowanie zestawów głośnomówiących lub… wedle możliwości, spotkać się osobiście 🙂 . Podczas trwającego połączenia głosowego telefon nieustannie prowadzi łączność ze stacją bazową, na bieżąco reguluje moc układu radiowego by zapewnić jak najlepsze parametry sygnału. Paradoksalnie, mniej masztów to większe promieniowanie (kilka centymetrów od mózgu). Jeśli stacja naszego operatora znajduje się w polu widzenia, to telefon będzie używał bardzo małej mocy. W przypadku rozmowy w garażu, piwnicy, lub gdy najbliższa stacja jest daleko terminal będzie starał się ze wszystkich sił utrzymać łączność z bazą. Efektu chyba nie trzeba tłumaczyć.

Dodam też, że uruchomienie nowej stacji lub modernizacja istniejącej jest na terenie uzdrowisk właściwie niemożliwa. Pozostaje wtedy nic innego niż delektowanie się ciszą.

„Odkąd postawiliście stację boli mnie głowa”

Można usłyszeć takie głosy mieszkańców, gdy wieża zostanie postawiona. Wiele jednak jest w naszych głowach i zwykle „ból” jest wywołany efektem placebo. Zwłaszcza gdy się okazuje, że operator jeszcze nie uruchomił stacji, a jedynie zawiesił swój sprzęt. Trudno wtedy mówić o zasadności tych głosów, w tym miejscu tylko dodam, że każda stacja przed uruchomieniem oraz po modernizacji przechodzi badania mające na celu wskazać czy normy promieniowania są przekroczone. W Lipsku przy kościele odbyło się ono nawet całkiem niedawno.

„Postawcie ją gdzie indziej, na przykład w lesie”

Ludzie boją się potencjalnej szkodliwości oraz widoku anten za oknem, dlatego zawsze dobrym rozwiązaniem jest przesunięcie inwestycji. Gdzie? Właściwie jak najdalej (las, pole kilka km stąd…). Operatorzy jednak budują stację by mieszkańcy mieli zasięg, a nie sarenki czy łosie. Aby stacja funkcjonowała musi mieć dostęp do sieci energetycznej oraz „łączność ze światem”. Do wyboru pozostaje jedynie radiolinia, bo małe jest prawdopodobieństwo, że w małej miejscowości lub wsi leci niedaleko światłowód. Zestawienie połączenia punkt – punkt musi odbyć się przy idealnej widoczności obydwu radiolinii oraz przy zachowaniu strefy Fresnela.

W Bartnikach niedaleko Lipska Orange miał problem z postawieniem stacji. Ostatecznie jednak wieża powstała i dziś NetWorkS! posiada w tym regionie zasięg. Co prawda nie wybudowano jej przy budynku szkoły, ale zaraz za świetlicą w Kopczanach.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi…

…to chodzi o pieniądze. Bywa, że jedyną przeszkodą jest to, że sąsiad obok dostanie pieniądze, a inny sąsiad nie. Dlaczego więc on ma się wzbogacić? Pojawia się tu zazdrość i dochodzi nawet do sytuacji, gdzie dana rodzina jest znienawidzona przez okoliczną społeczność, ewentualnie burmistrz lub wójt za zezwolenie na inwestycję. Trochę lepiej wygląda sytuacja gdy operator dogaduje się z przedsiębiorcą by wieża powstała przy zakładzie firmy.

Podsumowując ten długi wpis, protesty były i będą, z jednej strony to operatorzy mogliby zadbać o estetykę swoich instalacji (lub odejść od standardowej kratownicy czy żelbetonu), z drugiej obawa mieszkańców o zdrowie i stan portfela. Pocieszający jest fakt, że wiele instalacji już działa, co ma też związek z inną świadomością mieszkańców niż kiedyś. Dziś w dobie Internetu łatwo o ogrom informacji, ale też równie łatwo jest się w nich zagubić.

Postęp w rozbudowie zasięgu LTE800

Operatorzy z dnia na dzień odpalają nowe stacje wykorzystujące częstotliwość 800 MHz, 2600 MHz, a także refarming 2100 MHz.

Poniższa mapa przedstawia zasięg Orange:

orange_stacje_lte_g4_20160401

 

T-Mobile (warto wspomnieć że są to inne lokalizacje niż na powyższej mapie Orange):

tmobile_mapa_lte_800

 

Play nie opublikował mapy, według informacji prasowych działa ponad 400 stacji, a do końca czerwca planowane jest uruchomienie łącznie 1000 nadajników.

Kolejne informacje na temat nowego masztu!

Codziennie trzymam rękę na pulsie… Co się zmieniło od ostatniego newsa, czyli w ciągu pięciu dni? Wiele.

Ważną informacją dla Lipska jest druga radiolinię na maszcie Orange! Poprzednia pewnie też została zmodernizowana do 2×183 Mb/s.

Oto galeria po montażu radiolinii:

P1020387 P1020382 P1020383 P1020384 P1020385 P1020386

 

Kolejna informacja to postęp w budowie. Technicy prężnie montują sprzęt w szafach. W najbliższych dniach wpadnie ekipa od montażu RRU. Odnośnie RRU – uzyskałem dane, że będą one zamontowane bezpośrednio na wieży. Zamontowane są już anteny i jedna radiolinia – do Lipska. Według informacji przekazanych mi przez technika, Kopczany odwiedzi też UMTS 900! Będzie to w końcu alternatywa w monopolu Plusa (który ma radiolinię 4×2 Mb/s, co przekłada się na około 2 Mb/s w dzień).

Galeria stacji bazowej na dzień 16 października:

P1020380 P1020379 P1020381

Oświetlenie włącza się około godziny 18.

Nieznana jest data zakończenia prac. Oczywiście technicy byli chętni do rozmowy ;).

Kopczany – budowa nowego nadajnika

Od pewnego czasu trwa budowa budowa nowego nadajnika w Kopczanach (teren świetlicy), prawdopodobnie maszt będzie należeć do sieci Orange. Obecnie na tych terenach dobry zasięg posiada tylko Plus z anten we wsi Rakowicze. Od czasu modernizacji sygnał Orange trochę się poprawił w tej lokalizacji (poprzez konsolidację byłego nadajnika T-Mobile – Kolonie Lipsk), jednak w wioskach łączność po prostu ginie.

Oto aktualny postęp budowy:

P1020291 P1020292 P1020293 P1020288P1020289 P1020290

 

Fundamenty zostały położone, a także miejsce na kontener. Sama budowa nie jest kontrowersyjna, jednak… Gdzie jest tablica budowlana? Brak jest też pozwolenia radiowego dla stacji.